Dyrektor Andrzej Soja
Są ludzie wiecznie młodzi …
Nawet wtedy,
gdy ich płomień gaśnie …
Taki był i ten nasz Dyrektor właśnie …
W murach, w których staraliśmy się o ciszę …
Ani dzwonka, ani głosu Wodza już nie usłyszę …
Był nam sterem, kiedy trzeba..
Ułatwiał przetrwać burze..
Nawet, gdy kamienie,
dostawaliśmy pod stopy, duże!
Ładował baterie z ukochaną rodziną …
I w nieba błękicie często nam gdzieś ginął ..
Słońce mu siłę dawało
No i przyjaciele …
Serce mu więc zgasło,
w młodym duchem ciele …
Był szczęśliwy cały
i śmiał się szczerze …
I choć tak naprawdę,
w to wcale nie wierzę …
Zmarł jak chciał!
Spełniony!
Kapitan - zostawił nam statek, na morzu szalonym
My płyniemy dalej, choć niespodziewanie …
On zasłużył na najpiękniejsze pożegnanie …
Choć świat wstrzymał oddech
On nam zostawił mapy, wskazówki i schody,
wszystko przewidział ten Człek duchem młody …
Choć nie ma już ciała …
Słowa pozostały ..
Będzie je pamiętał i duży
i mały!
Żegnaj Dyrektorze ..
I nie martw się wcale ..
Wszak, kiedy się skończą
tutaj nasze żale …
Zadbamy o szkołę i Twoje zasady…
Dzięki Ci składamy …
Nie ma na to rady🖤
Będzie wszystko dobrze..
A wręcz nienagannie …
A Ty tam u góry - podróże planuj nieustannie.
Wybacz, co złe było ..
Hołd Ci dziś składamy..
W naszych myślach,
Sercach,
Będziesz zawsze z nami🖤